36562832 1646801598779957 3432001258339172352 o Kopia Kopia     Minął rok od momentu, w którym rozpoczęliśmy pracę w „pandemicznych" warunkach. Wciąż trudno jest nam przyzwyczaić się, wszyscy uczymy się pokonywać trudności, poszukując nowych metod, zarówno pracy, jak i nauki. Sytuacja dyktuje wyzwania i okazuje się, że niektórzy podejmują je, osiągając prawdziwy sukces.

    Emilia Niewożewska z klasy II B, poproszona o wyrażenie opinii na temat zdalnego nauczania powiedziała mi niedawno, że „wszystkim nam była potrzebna chwila, aby na nową sytuację odpowiednio zareagować i tak naprawdę minęło już sporo czasu aby tę sytuację zaakceptować", choć – jak powiedziała – taka nauka ma kilka „potężnych minusów". Największym jest to, że wymaga o wiele więcej „własnego wkładu" przy ciągłym siedzeniu przy komputerze.

Emilka jest przykładem ucznia, który sprostał wymogom specyficznej rzeczywistości. Na lekcje historii sztuki loguje się zaraz po nauczycielu (który ma zwyczaj logować się zwykle kilka minut wcześniej), dzięki czemu zawsze jest chwila na rozmowę. Emilka nigdy nie narzeka i nie skarży się – emanuje optymizmem i pogodą ducha. Już w czasie ubiegłorocznej nauki (w klasie pierwszej, też online), chętnie korzystała z materiałów przygotowanych do lekcji dla starszych klas - i co najważniejsze - rozwiązywała testy. Zdalne nauczanie zmusza do poszukiwania nowych form pracy. Ponieważ uczniowie zawsze są „online", dlatego łatwo dotrzeć do nich przez facebookowe posty – w naszej zamkniętej grupie „Lubimy Historię Sztuki" umieszczam czasem dzieła sztuki do rozpoznania – trochę dla zabawy, tak dla sprawdzenia samych siebie. Ostatnio, przy okazji Dnia Kobiet zamieściłam portrety pięknych pań, powstałe na przestrzeni wieków – obrazy raczej mało znane. Na rozpoznanie Emilka nie potrzebowała nawet godziny. Tak samo wyglądało rozpoznawanie przez nią budowli, ornamentów i wszystkich innych „wyszukiwanych" przeze mnie dzieł. Największą satysfakcją dla nauczyciela jest uczeń, który już na lekcjach w pierwszej klasie potrafi „połknąć bakcyla" i na dodatek wskoczyć na głęboką wodę historii sztuki. To wielka radość zwłaszcza teraz, gdy każdy dzień pandemicznej rzeczywistości jest nam coraz trudniej przeżyć.

    Do tej nowej rzeczywistości dostosowano także regulamin ogólnopolskiej Olimpiady Artystycznej, w której uczestnictwo online, wbrew pozorom, wcale nie było ułatwieniem. Emilka bez trudu pokonała dwa etapy – szkolny i rejonowy (pokonując uczniów ze starszych klas) i właśnie została zakwalifikowana do finału 45 Olimpiady Artystycznej w sekcji historii sztuki. Gratulujemy i cieszymy się ogromnie, trzymamy kciuki, bo nieczęsto zdarza się uczestnik finału z klasy drugiej.

                                                                                                                                  Izabela Winiewicz-Cybulska